Moja historia z Ewą #13

Hej! Tu Ola, większość może mnie kojarzy. To już dziesięć lat od kiedy „jestem z” Ewką. Zacznijmy więc od początku. Jako dziewięcioletnia dziewczynka usłyszałam w radiu utwór „Cicho”, który podbijał wtedy listy przebojów. Na maksa się w niego wkręciłam, ale nie wiedziałam kto go wykonuje. Jakiś czas później spodobały mi się utwory „Ewakuacja” oraz „Bez łez”. Będąc na urodzinach u mojego kuzyna, zaczęliśmy rozmawiać o polskich piosenkach i oboje stwierdziliśmy, że „Bez łez” to totalny sztos. Chwilę potem puściliśmy radio i pierwszy utwór jaki był grany, to właśnie „Bez łez”. Zaczęliśmy szukać w Internecie informacji o Ewie. Od tamtej pory zaczęłam oglądać w Tv wszystkie występy z udziałem Ewy, czytałam wywiady itp. Pamiętam, że na Mikołajki w 2010 roku dostałam płytę „EWAkuacja” i byłam szczęśliwa jak nigdy, bo to była moja jedna z pierwszych płyt. Uzupelniłam swoją kolekcję płyt i męczyłam rodziców o koncert. Pierwszy koncert na jakim byłam, odbył się 21.07.2014! Był to koncert w Szymanowie koło Wrocławia. Wracałam z kolonii, a rodzice chcieli mi zrobić niespodziankę, która im wyszła. Byłam w siódmym niebie, bo przed Ewą grała jeszcze Ewelina Lisowska, którą też bardzo lubię. Koncert petarda! Ewa miała super kontakt z publiką, a był spory tłum, piosenek nie pamiętam, ale była to trasa Winna Tour. Wiadomo: zdjęcia i autografy też były. Później były inne koncerty, zloty i tak zostało do dziś. Jestem w dużym szoku jak te dziesięć lat minęło. Z rozwydrzonej dziewięciolatki zmieniłam się w poukładaną dziewiętnastolatkę, Ewa z pełnej energii szesnastolatki w dwudziestosześcioletnią kobietę, która ma już męża i niebawem będzie mieć synka. Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam i ktoś wytrawał do końca ! Do zobaczenia gdzieś/kiedyś :) 

Dziękujemy za opisanie własnej historii :) zapraszamy do śledzenia nas na facebooku (Ewa Farna Poland – Fans) https://www.facebook.com/efpoland oraz instagramu @ewafarnapoland