Polkowice naszym okiem!

Cześć. Dzisiaj krótki opis koncertu w Polkowicach. Otóż Ewa wystąpiła 15 czerwca na Dniach Polkowic 2014. Przed jej występem można było zobaczyć Wojciecha Gąssowskiego, Turniej Gmina-Powiat oraz Kabaret Nowaki. Ewa weszła na scenę około godziny 20 śpiewając piosenkę „Z Napisami”. Od pierwszych chwil koncertu można było zauważyć ,że jest wypoczęta, zadowolona i pełna energii więc było wiadomo, że będzie to kolejny niezapomniany wieczór zafundowany przez Farną. Po pierwszej piosence zaprezentowała swój nowy singiel „Tajna misja”, ludzie śpiewali i dobrze się bawili co może oznaczać ,że piosenka dobrze przyjmie się w stacjach radiowych. Przy kolejnych utworach takich jak „Znak” i „Ktoś z nami kręci” ludzie wiele skakali więc po nich przyszedł czas na bardziej artystyczną część koncertu czyli wolniejsze utwory „Nie w porę” oraz „Nie przegap”. Tym razem jednak Ewa nie wykorzystała huśtawki chociaż uchwyty były zamieszczone tak jak zwykle, postanowiła usiąść na scenie i tak wykonała podane wyżej piosenki. Oczywiście nadszedł powrót szybkich utworów czyli kolejno: „Daj mi żyć”, „Poradnik dla początkujących”, „Ulubiona rzecz”, „Rutyna”, „Śmiej się”, „Ewakuacja” oraz „Bez łez”. Przy Rutynie, która została zapowiedziana na kolejnego singla, Ewa jak zawsze pokazała wiele emocji, ogromnie widać jak bardzo utożsamia się z tym utworem i jak bardzo jest z nim związana. Podczas Ewakuacji artystka postanowiła wejść na rusztowanie jak to miało miejsce na koncertach z 2012roku, dzięki temu wszyscy poczuliśmy się jak za ‘starych, dobrych czasów’. Utworem „Bez łez” pożegnała się z publicznością przedstawiając swój zespół. Publiczność jednak nie zgadzała się z zakończeniem koncertu i głośno wykrzykiwali „Ewa,Ewa,Ewa!”.. Po chwili Farna wyszła i wykonała piosenkę która każdemu z nas wiele uświadamia, pokazuje jak wiele mogliśmy stracić.. Jak już można się domyślić, Ewa wykonała „Przepraszam”. U niektórych fanów było widać łzy w oczach, a w Ewy głosie słychać było drżenie. Na rozluźnienie między końcem dała nam zastrzyk energii w postaci piosenki „Ogień we mnie”! Widać było, że ludzie nawet takie starsze piosenki dzielnie śpiewali i świetnie się przy nich bawili. No ale co to by był za koncert bez „Cicho”?! Więc dokładnie na zakończenie zaśpiewała „Cicho”, publiczność prawie przekrzykiwała Ewę, więc była moc i siła! Cały zespół, na czele z Ewą jeszcze raz się pożegnał i podziękował za koncert. Na podpisówce było widać, że Ewa jest zmęczona ale zadowolona, dzielnie odpowiadała na pytania, robiła zdjęcia i dawała upragnione autografy. Naszym zdaniem koncert był najlepszy w tym sezonie, oczywiście biorąc pod uwagę te na których byliśmy. Farna pokazała moc, klasę, energię, talent.

tekst: Marta – zdjęcia: Nikola i Iza – kamera: Basia – wywiad: Mateusz