• Historie Fanów

    Moja historia z Ewą #13

    Hej! Tu Ola, większość może mnie kojarzy. To już dziesięć lat od kiedy „jestem z” Ewką. Zacznijmy więc od początku. Jako dziewięcioletnia dziewczynka usłyszałam w radiu utwór „Cicho”, który podbijał wtedy listy przebojów. Na maksa się w niego wkręciłam, ale nie wiedziałam kto go wykonuje. Jakiś czas później spodobały mi się utwory „Ewakuacja” oraz „Bez łez”. Będąc na urodzinach u mojego kuzyna, zaczęliśmy rozmawiać o polskich piosenkach i oboje stwierdziliśmy, że „Bez łez” to totalny sztos. Chwilę potem puściliśmy radio i pierwszy utwór jaki był grany, to właśnie „Bez łez”. Zaczęliśmy szukać w Internecie informacji o Ewie. Od tamtej pory zaczęłam oglądać w Tv wszystkie występy z udziałem Ewy, czytałam…

  • Historie Fanów

    Moja historia z Ewa #6

    Moja historia bycia fanką Ewy Farnej zaczęła się jakoś w 2010 roku. Pewnego dnia kuzynka pokazała mi teledysk do piosenki „Cicho”- muszę przyznać, że to była miłość od pierwszego wejżenia! Klip, piosenka i wokalistka bardzo mi się spodobały. Ale, że byłam wtedy jeszcze dość małym dzieckiem zapomniałam tytułu piosenki. Wracając od rodziny, gdy nudziło mi się w aucie postanowiłam połuchać muzyki. Znajomy dał mi woją mp4. Przejrzałam piosenki i znalazłam! Zpisałam sobie imie i nazwisko piosenkarki, a po powrocie do domu przesłuchałam więcej jej piosenek. Pierwszy koncert- 3.09.11- Poznań. Pierwszy koncert idolki był jednocześnie pierwszym w życiu. Byłam bardzo podekscytowana. Mimo, że stałam dość daleko od sceny to wpominam ten…

  • Historie Fanów

    Moja historia z Ewą #3

    Moja historia z Ewą rozpoczęła się 30.12.2014roku… Wtedy to postanowiłem pojechać do Gdynii na Sylwestrowy Rejs Przebojów, podczas którego miała występować Ewa. Przez cały czas aż do pojawienia się przy ul.Świętojańskiej w Gdynii myslałem nieustannie o tym, by być jak najbliżej sceny. Bardzo chciałem Ewę zobaczyć na żywo, z jak najbliższej odległości. Udało się, stałem w bodajże 3-4 rzędzie i oczekiwałem na pojawienie się mojej idolki. Koncert się zaczął, występowali artyści, a ja wyczekiwałem 21:30, kiedy to miała się pojawić Ewa. Wreszcie, kiedy prowadzący Dowbor i Gąsowski zaczęli mówić o Czechach, poczułem że to ten moment, za ich plecami zobaczyłem zespół Ewy, który czekał na wejście. Serce zaczęło bić mocniej,…